pożądanie wózka - Ciąża

pożądanie wózka

Zaledwie rok temu byłem w gabinecie OB-GYN, żeby wymazać papkę. Drogi doktorze Diana, który tak wiele mnie widział.

- Nadal masz tę wkładkę - powiedziała, z głową między moimi nogami, bez wątpienia wpatrując się w to błyszczące oko.

„Tak,” odpowiedziałam lakonicznym sposobem jednego w strzemionach. Wziernik nie robi wiele dla rozmowy.

„A w tym roku kończysz 40 lat, prawda?”

"Tak."

„Cóż, jeśli myślałeś o tym, żeby mieć więcej dzieci, lepiej się pospiesz.”

"Co?!" Skrzeczałem. "Oszalałeś?" Byłem samotną matką dwóch chłopców w wieku szkolnym. Miałem chłopaka, którego nie zamierzałem poślubić. Miałem prawie 40 lat. Gdyby nie było to fizycznie niemożliwe, myślę, że moje kolana pękłyby razem dla podkreślenia.

„No cóż, wspominam o tym tylko dlatego, że zbliżasz się do końca linii. Jeśli chcesz innego dziecka, powinieneś być świadomy tego, że po 42. roku życia staje się więcej.”

„Tak, cóż, 42, tu przychodzę,” mruknęłam.

„Nie bierz tego osobiście”, powiedziała. „Mówię to wszystkim moim pacjentom w twoim wieku. Na wszelki wypadek”.

W razie czego. Niesamowite, jak te dalekosiężne „przypadki” stają się tak nieuniknione, jak deszcz na wyprawie Cub Scouts. Tak, rzeczywiście, przewińmy taśmę o rok, do wczoraj. Jadąc do domu z weekendu na wybrzeżu Teksasu z moim przyjacielem Jessicą. Mamy parę 8-latków

drzemka z tyłu; przed nami w innym samochodzie, jej mąż ma 11-latków i psa.

„Maud bez e jest miły” - przypuszczam.

„Och, tak. To trochę jak Nell”, zgadza się.

„Nell, to piękne. Kochałam Sophie, ale teraz jest zbyt popularna”.

Tak, uwierz swoim uszom. Jessica i ja, teraz w pełni 40 lat, dyskutowaliśmy o imionach dla dzieci. A czemu to? Bo myślę o urodzeniu dziecka. Moja matka mówi, że straciłem rozum, moje dzieci patrzą na mnie dziwnie, ale moi rówieśnicy, 40-osobowe panie, wydają się wiedzieć, o czym mówię.

W ubiegłym roku byłem przedmiotem transformacji dziwnie przypominającej moją w połowie lat dwudziestych, kiedy przechodziłem od ledwie zauważalnych dzieci do wyrywania ich ze Snuglis. Od przeszkleń w trakcie dyskusji na temat pieluszek, po próbę ustalenia, czy jestem osobą z materiału czy osobą papierową. Po rozwinięciu tego przypadku pożądania spacerowiczów, wkrótce znalazłem moją 24-letnią niespodziankę! - żonaty, a potem, kilka lat później, w ciąży. Ale kiedy moje dzieci szły i rozmawiały, dzieci znikały z ekranu radaru. Wróciłem do biegania po wagonach, nawet nie zaglądając w nie.

Cóż, mówię ci, to się powtórzyło. Nie mogę oderwać rąk od małych różowo-niebieskich pajacyków. Wyszedłem z związku, który nie miał nic wspólnego z posiadaniem dzieci na spotkanie i zaręczyny z facetem, który praktycznie sprawia, że ​​moje piersi bolą z pragnienia reprodukcji. (Dziwnie, kiedy już karmisz piersią, żądza spacerowiczów wyraża się w ten sposób.) Tak jak za pierwszym razem, z wyjątkiem 15 lat później, moje życie i serce wydają się przestawiać wokół możliwości małego bairna. Ten zegar biologiczny działa jak, cóż, w zegarku.

Czy znalezienie mojego chłopaka sprawiło, że chcę dziecka, czy też chęć urodzenia dziecka sprawiła, że ​​go znalazłem? Niezależnie od tego, czy pozostaniemy w związku małżeńskim z ojcem naszych starszych dzieci, pracujemy nad drugą rodziną lub wciąż staramy się znaleźć Mate

Nr 1, kobiety w moim wieku zamieniają się w ludzi, których widziałam czekających w gabinecie lekarskim, kiedy byłam w ciąży za pierwszym razem. Kiedyś mówiłem mężowi, że te starzejące się preggi sprawiły, że w wieku 30 lat czułem się jak nastoletnia matka. A teraz mówię sobie, żeby zamknąć moje świeże usta.

Jutro wrócę ponownie na mój roczny rozmaz papki. Chłopcze, czy dr Diana nie będzie zaskoczona, gdy powiem jej, co chcę zrobić z tą wkładką domową.

A może w ogóle nie będzie zaskoczona.